Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:13
więc
nie masz czasem wrażenia że jak już dziwniej w życiu być nie może
to jednak robi się jeszcze dziwiniej nie wiadomo jakim cudem?
Katarzyna — 16.10.14 15:14
czasem..
wiem, to pytanie hipotetyczne..
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:15
wtedy jak już byłem gotowy mentalnie dać 50 pln
i zacząłem iść w jej kierunku
trzymając w kieszeni 50 pln
nie wiem czy powtórzyłbym to jeszcze raz
gdybym wiedział że ta dziewczyna
pochodziła z francji
mówiła po ang
z francuskim akcentem
przez co jeszcze bardziej nie można była zrozumieć co mówi
i co kurwa
przepraszam
dziewica mać
robi dziewczyna z francji, mówiąca po angielsku, w polsce żonglująca na ulicy?!
Katarzyna — 16.10.14 15:18
?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:18
?
o co chodzi?
Katarzyna — 16.10.14 15:18
czekam na dalszy ciaaaaag
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:18
momencik
muszę ogarnąć bo aż sam nie wierzę w to co piszę
ciebie to nie dziwi?
nie masz takiego WTF?
Katarzyna — 16.10.14 15:19
mogłeś się lepiej postarać
nie mam
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:20
może faktycznie Ty ferrari ja maluch
nie ważne
wracając do tematu
Katarzyna — 16.10.14 15:20
haha
słuchm
słucham*
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:20
zacząłem z nią rozmawiać po angielsku
chwilę pogadaliśmy
ale chciałem w końcu powiedzieć swoje, dać kasę i iść do domu
tylko zapomniałem jak się to mówi po angielsku
Katarzyna — 16.10.14 15:21
xd
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:21
jak jej powiedzieć, chce ci dać 50 pln, bierz
totalnie wyleciało mi z głowy
więc po prostu
wyciągnąłem rękę w jej stronę
trzymając 50 pln
mając nadzieje, że zrozumie, o co chodzi
to jest międzynarodowy gest
każdy go chyba rozumie, co nie ?
Katarzyna — 16.10.14 15:23
takie uliczne grajki itp. na bank
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:23
widziałem na jej twarzy taki wyraz
może lekkiego zdziwienia
albo myślała sobie
- co on pierdzieli w tym angielskim, nie rozumiem go
ale takie rzeczy robi się dla kasy, więc w wielkim szoku nie była
nawet nie wiem czy zdawała sobie sprawę
że dałem jej 50 pln
jaką to ma wartość
bo normalnie to dają ludzie po złotówce
2, 5
maksymalnie to może 10-20
prawda?
czy to tylko w Krakowie tacy skąpi ludzie?
Katarzyna — 16.10.14 15:26
to akurat prawda xd
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:27
ciekawe jak potoczyło się jej życie
nie dowiemy się pewnie
ale wracając do głównego wątku po raz któryś
jak ona wzięła to 50 pln to wtedy ja
poczułem się
jakbym sam dostał 50 pln
taki bogaty czułem się w środku
taki rozpromieniony
taki napełniony
taki wielki
taki happy
że sam nie wiem teraz kto komu dał więcej
ona mi czy ja jej
Katarzyna — 16.10.14 15:29
i nadal Ci tak trzyma ta radość?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:29
do domu to wracałem z taką uśmiechniętą mordą
że pierwsze pytanie matki to
ćpałeś coś ?
tak, zielone
moją mamę zawsze to denerwuje, jak się tak mówi
nie powinienem w sumie pisać to taki zadowolony
jeszcze wyjdzie że mamy nie szanuje
ale dobra, bo ciągle zbaczam z wątku
nie, nie czuje się taki aż do teraz
bez przesady
ale wtedy to miałem dzień przeżyty na MAXA
pisać dalej ?
Katarzyna — 16.10.14 15:33
tak
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:33
bo tak mi się wyświetla że przeczytałaś
ale nie wyświetla się żadny wskażnik
czy cię to dalej interesuje czy nie
Katarzyna — 16.10.14 15:33
bo czytam
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:33
więc pytam
Katarzyna — 16.10.14 15:33
nie chcę Ci przerywać
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:33
dziękuje
to miłe z twojej strony
Katarzyna — 16.10.14 15:34
ponoć faceci tego nie lubią
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:34
dalsza część historii ma miejsce i czas
1 stycznia
nowego roku
dostałem zaproszenie od znajomej na sylwester do niej
w okolicach gliwic
Busem w jedną stronę z 2-3 h
u tej dziewczyny
byli jej znajomi
z 5-6 osób
cały dom miał być dla nas, ponieważ jej brat poszedł na sylwka
do znajomych
ej, znowu zbaczam z wątku, co nic nie mówisz?
Katarzyna — 16.10.14 15:38
haha
opowiadaj
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:38
to co było na sylwku u niej, to dużo nie ma wspólnego z tym co opowiadałem wcześniej
oprócz tego że miało to miejsce tego samego dnia
po prostu mówiąc w wielkim skrócie
brat dziewczyny wrócił wcześniej do domu
i chciał sobie ze mną pogadać jak facet z facetem
chyba się wtedy trochę upił
facet z facetem to gada po męsku chyba tylko po pijaku
tylko że on ani nie przyszedł do nas do pokoju
powiedzieć mi tego wprost
tylko wysłał jakiegoś znajomego
informując mnie, że chce ze mną pogadać
uważasz mnie na tyle na ile teraz znasz
że jestem czasem draniem?
Katarzyna — 16.10.14 15:42
tak
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:42
wtedy mi się włączył
tryb drania
odpowiedziałem tylko
że nie przyjechałem tutaj do niego, ale do Weroniki
jak chce pogadać, niech sam przyjdzie
koniec tematu
Katarzyna — 16.10.14 15:44
mhm
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:44
nic się nie działo
nie przyszedł
nie wysłał posłańca
ale to była ta
cisza przed burzą
jak to się mówi
a huragan, pioruny i inne katastrofy wybuchły
o północy
jak wszyscy się zebraliśmy przed dom
puszczać fajerwerki
Katarzyna — 16.10.14 15:45
haha
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:45
powiedziałem wtedy coś typowego dla mnie
trochę wypiłem
przyznaje się
czasem palne coś głupiego
przyznaje się
ale bez jaj
wtedy pomyliłem sobie imiona Weroniki z jej koleżanką
i patrząc na Weronikę powiedziałem coś tam coś tam kończąc pięknym
mam rację, KAmilla
aż mi wstyd
jak byś zareagowała na takie coś?
Katarzyna — 16.10.14 15:49
jest pijany i mu się pierdzieli
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:50
dzięki
ty to jesteś miła
dziewczyna coś tam mi odpowiedziała
ale ja nie jestem Kamilla !?
bla, bla,nie pamiętam dokładnie
i z takim lekkim fochem weszła do domu
to ja za nią, bo dotarło do mnie, co właśnie powiedziałem
Katarzyna — 16.10.14 15:51
a mianowicie>
?*
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:51
nie wiem
nie chodzi o to
tylko jej reakcję
ale ona też była miła
szybko jej przeszło
po sprawie
matko, czemu ja tak dzisiaj schodzę z głównego wątku ?
jej przeszło
ale brat się wkurzył
chciał mnie wyciągnąć siłą na pole
.. pogadać ..
a ja uparcie stałem w miejscu, nawet jak mnie złapał za fraki
i powtarzałem
jak chcesz tylko pogadać, to pogadajmy tutaj, teraz
- nie, nie, masz iść na pole! tam pogadamy!
opowiadać dalej czy nie podoba się historia?
Katarzyna — 16.10.14 15:57
trochę przynudzałeś przy tym sylwestrze, ale zaczyna się chyba robić ciekaiwe
wyszliście?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:57
ja wyszedłem
po tym jak zaczął się drzeć do mnie
abym wypierdalał z jego domu
Katarzyna — 16.10.14 15:58
abym..
Mateusz Bednarski — 16.10.14 15:58
pomyślałem sobie
jak mnie tu nie chcą, to prosić się nie będę
wziąłem plecak
ubrałem buty
i wyszedłem
zacząłem iść w kierunku przystanku
nie wiem nawet po co
jak była 1-2 w nocy i do tego w sylwester
ale wtedy miałem to w dupie
po chwili
z domu wybiegła Weronika
za mną
przekonujac mnie
zebym zostal, zadzwoni do rodzicow
albo wymysli cos innego
i bedzie ok
dobra
skończyło się tak
że w końcu doszło do tej rozmowy
z jej bratem
i jego jeszcze jednym znajomym
pijąc jeszcze przy tym alkohol
po rozmowie
atmosfera w domu sie troche popsula
rodzice przyjechali
wszyscy sie rozeszli
a my poszlismy spac.
Teraz zacznie sie ten watek glowny
nastepnego dnia
pierwszego stycznia
okolo 21 pojechalem do gliwic na Busa do Krakowa
mając ostatnie 20 pln na bilet
bedac na miejscu, okazalo sie ze akurat ten Bus
który znalazłem w internecie
1 stycznia nie kursuje
po prostu zajebiście - pomyślałem sobie
ja to mam szczęście ostatnio -.-
zadzwonilem do Weroniki
z pytanie czy mógłbym jeszcze jedną noc zostać, bo busa jednak nie mam
zgodziła się
ale sytuacja nadal byla pod gorke
nastepny bus do niej byl dopiero za godzine -.-
jak tutaj zabic czas aby ta godzina zleciala dosc szybko
nie ma gdzie isc bo wszystko pozamykane
otwarty byl jedynie kiosk
monolopowy
czy cos w tym stylu
nie majac wielkiego wyboru wszedlem do niego
kupilem sobie odrazu bilet dla siebie na autobus
i setke
Katarzyna — 16.10.14 16:10
bilet w monopolowym?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:11
sorry, to nie byl taki monopolowy
ze sam alkohol
tylko taki sklep jak zabka
ooo... przypomnialo mi sie
Katarzyna — 16.10.14 16:12
W Żabce można kupić bilet?
eeeeeee
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:12
jezuu -.-
nie wiem co to byl dokladnie za sklep
Katarzyna — 16.10.14 16:12
no kurde
a doobra
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:12
taki kiosk polaczony z monopolowym
Katarzyna — 16.10.14 16:12
daleejj
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:12
kupilem setke bo myslalem sobie
ze po alkoholu czas moze szybciej zleciec
i zrobi sie troche cieplo
wyszedlem z tego sklepu
i skierowalem sie w pierwsza lepsza strone
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:14
majac nadzieje, ze znajde jakis bra, pub.
bar, pub
aby posiedziec
moze z kims pogadac
zawsze szybciej zleci ta godzina
w miedzy czasie
zadzownila do mnie mama
pytajac sie kiedy wroce
jak bylo
itp
aby odebrac od niej telefon
musialem sie zatrzymac
odlozyc ta setke
znalezc telefon
ktory byl w plecaku
zycie znowu sobie ze mnie jaja zrobilo
zgadnij przed czym dokladnie sie zatrzymalem ?
Katarzyna — 16.10.14 16:17
nie wiem?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:17
przed Busem
na ktorym pisalo
Wielkimi literami
KRAKOW
- ja pierdziele?!
- nie! kurwa nie!
- niemożliwe!
mówiłem sobie w głowie
ja właśnie wydałem całą kasę na bilet kupujac sobie setke i bilet w innym kierunku
a tu nagle z dupy pojawił się BUS do Krakowa
ale
Katarzyna — 16.10.14 16:21
dość głupio postąpiłeś
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:22
zaraz emocje opadly
Katarzyna — 16.10.14 16:22
za co miałbyś następnego dnia kupić bilet do Krakowa w takim razie?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:22
to nie koniec
emocje opadly
a ja zauwazylem
ze co prawda, stoi Bus do Krakowa
ale nikogo nie ma w srodku
nawet kierowcy
i jeszcze stoi na tym placu postojowym
wtedy troche mi ulzylo
moze jednak nie mam takiego nie farta jak mysle
- Ty, no przecież przez cały czas mama do mnie dzwoniła
może by tak wypadało odebrać - pomyślałem
odebralem za drugim razem
albo nawet trzecim
juz nie pamietam
pogadalismy troche
powiedzialem jej ze nie wroce dzisiaj, bo Busy nie jezdza
przenocuje u znajomej
bede jutro
cos tam, mi mowila przez chwile
a mi sie zbytnio nie chcialo tego sluchac
wiec idac przed siebie, patrzylem sie w chodznik
chodnik
gdy nagle
przepraszam
to nie bylo tak
szedlem sobie chodnikiem z telefonem przy uchu
patrzac w dol, gdy zobaczylem tak z
3-4 metry przed soba
jakis zwiniety papierek
pierwsza mysl - to kasa!
druga myśl - ta napewno -.-
pewnie tylko jakis papierek
ale nie!
jak podszedlem blizej to faktycznie okazalo sie
ze to kasa
podnioslem ja
wsadzilem szybko do kiezseni
popatrzylem przed siebie
nikogo
nie mialem zamiaru stajac gdzies na srodku chodnika,
trzymajac telefon w dloni przy uchu
liczyc, ile to przypadkiem znalazlem kasy na chodniku
bo az sie prosi aby takiego okrasc
jeszcze w nocy
wiec jak tylko mama sie rozlaczyla
i znalazlem dobre miejsce
zaczalem liczyc ile tam jest
zgadujesz ile mogło być?
Katarzyna — 16.10.14 16:34
100zł
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:34
ile najwiecej znalazlas kasy na ulicy?
albo znasz kogos kto znalazł
Katarzyna — 16.10.14 16:34
nigdy nie znalazłam pieniędzy na ulicy
20zł
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:35
ja raz najwiecej to 50 pln
ale wtedy było dokładnie
280 pln
Katarzyna — 16.10.14 16:36
ILE
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:36
280 pln
Katarzyna — 16.10.14 16:36
w dupie
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:36
haha
co w dupie?
Katarzyna — 16.10.14 16:36
w dupie
bo nie wierzę!
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:36
dobra
nie musisz
Katarzyna — 16.10.14 16:37
OK
co z tym fantem zrobiłes?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:37
jak mi już całe podniecenie przeszło?
Katarzyna — 16.10.14 16:37
tak
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:37
zadzwonilem do Weroniki
ze znalazlem kase na ulicy
nie uwierzyla
tak mi sie przynajmniej wydaje
pewnie nadal nie wierzy
ale mniejsza
najpierw kupilem sobie doladowanie do telefonu
ale to musialem sie wrocic do tego sklepu znowu
bo tylko on byl czynny
wiec zawrotka i w druga strone
do sklepu
wzialem doladowanie, jakies batony, chipsy, sok
i magazyn
do czytania.
wychodzac ze sklepu
zauwazylem
odjezdzajacego
Busa do Krakowa
dokładnie tego, który stał przedtem na placu
- mialem mega humor
wiec az tak sie tym nie przejalem
juz mi bylo obojetne
co prawda fajnie by bylo sie zalapac ale jak odjezdza to trudno
znalazlem przeciez 280 to juz i tak MEGA
pewnie znowu nie uwierzysz
sam bym nie uwierzyl
ale ten Bus jednak nie odjezdzal tylko robił kółko
w okół placu aby ustawić się na przystanek
nie ważnę
można olać ten fragment nawet i napisać
że Bus tam stał od godziny
to czego się tu dziwić
wystarczyło abym podszedł bliżej i sprawdził jak kursuje
nie ważnę
trafił mi się jednak Bus do Krakowa tylko inny niż na początku planowałem
zapłaciłem za bilet
20 zlotych
usiadlem z tylu, na samym koncu
i napisalem jednego smsa do dwoch znajomych
Cześć. Mogę wpaść do Ciebie, opowiem Ci coś mega dziwnego. Będę za godzinę w Krk. Zamów pizze na mój koszt, stawiam deal?
Mateusz Bednarski — 16.10.14 16:51
Koniec
Katarzyna — 16.10.14 16:52
FAJNE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz